01.08.2006 :: 22:07
Dzisiaj nie mogłam się powstrzymać, musze opisać to co czułam niespełna 10 minut temu. Dzień był całkiem zwyczajny. Leniuchowanie w domu, spacer, wspólne granie i kilka poważnych rozmów. Nawet, kiedy nadszedł wieczór i całe piętro mieliśmy tylko dla siebie, nie przywiązaliśmy do tego większej wagi. Zaczynało się bardzo niewinnie. Kilka pocałunków i intrygujących spojrzeń. Ostatnio raczej TE sprawy dzieją się na chybcika i powoli stają się codziennością. A dzisiaj było inaczej. Wyjątkowo. Niezwykle miło. Teraz wiem, że tego z pewnością mi brakowało.
Powoli wpadliśmy w trans nieustannych pocałunków i pieszczot. Całował delikatnie moje ramiona i leciutko przygryzał kark. Wie, że bardzo to lubię. Rozbudził tym moje zmysły a co za tym poszło, ochotę na nieco dłuższy maratonik. Kiedy powoli go dosiadłam i poczułam przypływ tej niesamowitej energii wiedziałam, że chce więcej. Jak mogłam oprzeć się tym umięśnionym rękom, niesamowicie zbudowanej klatce piersiowej, magnetyzującemu spojrzeniu i dotykowi, dłoniom które wędrowały po mojej tali. Nie mogłam się powstrzymać. Patrząc na jego grymasy wiedziałam, że on też nie chciał żebym przestawała. Z resztą nie miałam takiego zamiaru. Było nam niesamowicie przyjemnie. Poczułam się bardzo kobieco i pięknie skoro mój widok w skąpej piżamce tak na niego podziałał. Chciałam jeszcze. Jak chciałam tak wzięłam. Zmieniając kilka razy pozycję, już po kilku minutach poczułam kolejny przypływ miłości. Czułam się wspaniale. On też. I to było głównym powodem mojej radości. Lubię, kiedy jest taki szczęśliwy. Nie dał się namówić na kolejny raz (w końcu już było późno a po schodach mógł ktoś wejść w każdej chwili) ale skusił języczek na moje łakocie. Kochany. Nigdy nie pozostaje dłużny ;)
Trzeba to powtórzyć. Koniecznie.

Komentuj (4)


05.08.2006 :: 09:36
on - Wiesz czym pachnie Twoja myszka?
ona - ...?
on - seksem.
Komentuj (6)


09.08.2006 :: 14:29
To zaskakujące w jakich chwilach nachodzi nas ochota na grzeszki. Wczoraj w nocy (a właściwie to było już dzisiaj) mąż wziął mnie na ręce i zaniósł do pokoju. Usypiałam wtulona głaszcząc jego coraz to twardszą męskość. Lubię kiedy tak dumnie stoi. W pewnej chwili wsunął rękę pod moją piżamkę i zaczął ściskać sutki. Sprawiało mi to przyjemność na tyle ogromną, że poczułam chęć na coś więcej. Podniosłam się i masowałam go coraz bardziej namiętnie aż w końcu dostałam to czego chciałam.
Komentuj (6)


16.08.2006 :: 10:55
Każda kobieta (a przynajmniej większość) zdaje sobie sprawę z powagi bólu jaki przynoszą te jej kobiece dni. Ja w każdym bądź razie cały taki dzień spędzam leżąc w łóżku i wcale rozwój farmaceutyki nie pomaga mi w cierpieniu. Do tego wszystkiego na wieczór, nie wiadomo z jakiego powodu, dopadła mnie chandra.Na szczęście On wiedział jak na nią zaradzić.
Jak zawsze zaczęło się od niewinnego całowania szyi, karku i ramion. Coś co uwielbiam, co rozgrzewa mnie w kilka sekund, co sprawia, że jestem bezsilna i chcę mu się oddać bezgranicznie. Za drzwiami rodzice, w tle cichutko gra TV a ja nie mogę powstrzymać się od mruczenia, pojękiwania i wzdychania. Leżeliśmy na boku, on za mną, mocno trzymając w ramionach pieścił moje piersi a moje ręce spragnione wędrowały po całym łóżku co raz ściskając jego jędrne pośladki. Coraz łapczywiej wgryzał się w kark po czym szepnął mi do uszka żebym natychmiast pozbyła się swojej koszulki. Usiadł na mnie ograniczając moje ruchy do minimum i pieścił coraz mocniej, szybciej i namiętniej. Z każdym muśnięciem jego ust moja skóra stawała się coraz bardziej wrażliwa, a kiedy ją przygryzał czułam ogromne podiecenie. Uwielbiam, kiedy pieści moje ciało ponieważ czuję się wtedy piękną kobietą, której on bardzo pragnie.
Na koniec zapytał się czy boli mnie jeszcze brzuszek. Z uśmiechem odpowiedziałm, że nie. Nie ma nic lepszego na bóle niż usta ukochanego.
Komentuj (11)


24.08.2006 :: 14:21
Dzisiaj świntuszymy.
Mocne słowa nakręcają moje libido.
Jesteśmy bardzo niegrzeczni.
Jutro też będziemy.
Komentuj (3)


27.08.2006 :: 21:15
Leżymy oboje w łóżku wtuleni, zakochani i zmęczeni po całym dniu. W tle gra TV ale oboje jesteśmy zbyt zmęczeni żeby oglądać. Skacząc tak bezsensownie po programach trafiliśmy na reklamę z nagimi kobietami w roli głównej. Było późno więc o tej porze to normalne. Rozbawiły nas ich inteligętne zdania skierowane do widzów.
(swoją drogą: dlaczego występują same kobiety? Dlaczego mężczyźni mają gdzie dzwonić i na co popatrzeć a kobiety nie?)
Zaprotestowałam. Zażartowałam sobie, że skoro nie ma na ekranie mężczyzn to ma przełączyć na inny program. Tak też zrobił. Na następnym programie leciał film pornograficzny. Filmy z tej serii są strasznie tandetne. Zaczęliśmy żartować podkładając dialogi aktorom. On rozśmieszył mnie do łez. Kto by pomyślał, że erotyk może być tak zabawny (errata: film pornograficzny). Obejżeliśmy prawie cały i mieliśmy przy tym nie mały ubaw. Ku mojemu zdziwieniu i zadowoleniu zarazem, nie podniecały go sceny łóżkowe. Byłam mile zaskoczona, że mimo intensywnie nasączonej erotyzmem sceny łóżkowej, jego męskość spoczywała swobodnie.
Dotknęłam go. Zaczęłam masować jego najczulsze punkty. Wtedy dopiero poczułam stwardnienie. Bez słowa usiadłam na nim i zrzuciłam z siebie piżame. Łóżko strasznie zaczęło skrzypieć więc przenieśliśmy się na podłogę. Chciałam go pieścić, całować, głaskać, ssać i gryźć ale nie mogłam zdecydować się co zrobić najpierw. On pomógł mi w podjęciu decyzji. Rozchylił mi uda i... Ach. Za pomocą języczka robi nieziemskie rzeczy. Uwielbiam te chwile. Zwłaszcza, kiedy bawi się nie pozwalając mi dojść przez długi czas.
Tej nocy mieliśmy wszystkiego po troszku. Na koniec przypomniałam mu jak zwinny jest mój języczek. Kocham go i uwielbiam sprawiać mu przyjemność w łóżku. I na podłodze ;)
Komentuj (3)


[KSIĘGA]
[Wyślij wiadomość]
[SS]
2006 VII | VIII | IX